Month: August 2015

W krwioobiegu miast

Lubię myśleć o mieście jak o żywej tkance. Im więcej ich odwiedzam, tym bardziej jestem przekonana, że każde miasto to (prawie) autonomiczny, żywy organizm. I każde z nich jest inne. Poszczególne elementy miasta tworzą ściśle powiązane ze sobą układy działające w specyficznej symbiozie. Jedne bez drugich nie mogą istnieć – bez nich nie byłoby wpółczesnego miasta. To one tworzą je, budują lub niszczą i uśmiercają.

Nauka języka za granicą – warto?

Jak uczyć się szybko i przede wszystkim – efektywnie? Gdy czasu coraz mniej, a wymówek coraz więcej, może warto pomyśleć o połączeniu przyjemnego z pożytecznym, czyli nauce języka za granicą? Na co zwrócić uwagę przy wyborze kursu, jeśli zdecydujemy się na taki wyjazd? “Imparare una nuova lingua è come acquistare una nuova anima” Włoskie przysłowie mówi, że nauczenie się nowego języka jest jak otrzymanie nowej duszy. Jest w tym sporo prawdy. Język to nic innego jak sposób komunikowania się ze światem. Język to też kod, za pomocą którego myślimy, opisujemy rzeczy – zarówno te codzienne, jak i abstrakcyjne, wymagające większej wprawy i umiejętności. Nie bez powodu starotestamentowa Wieża Babel upadła – gdy mówimy jednym językiem znacznie więcej możemy osiągnąć, dostrzec, zrozumieć. A czy nie o to nauczenie się świata chodzi właśnie w naszych backpakerskich podróżach?

Tangawizi na upały!

Tangawizi na upały, czyli afrykańskie sody dla ochłody   Tangawizi w języku Suahili oznacza nic innego jak… imbir. Schłodzony, gazowany napój z imbirem pije się w krajach Suahili jak naszą “oranżadę”. Obecnie Stoney Tangawizi nosi dumnie napis “a product of the Coca-Cola Company” (nowe powinowactwo można łatwo zauważyć po charakterystycznym kształcie butelki) i jest powszechnie dostępny w Afryce Wchodniej, głównie w Tanzanii i Kenii. Czy oznacza to, że by móc schłodzić się przyjemnym smakiem pikantnego tangawizi musimy przy okazji wybrać się na safari do Afryki Wschodniej? Nic bardziej mylnego!

Turystyka w selfie czasach

Selfie-turystyka zjawisko, które przeraża nie tyle swoją istotą, co skalą   Selfie, autoportret na miarę XXI wieku; zdjęcie zrobione sobie samemu metodą “z ręki”, najczęściej telefonem komórkowym i umieszczone na portalu społecznościowym (instagram, facebook, twitter, portale randkowe itp.) zawdzięcza swoje powstanie rozwojowi nowych mediów, zwłaszcza tych umożliwiających szybkie publikowanie zdjęć.