Month: September 2015

Jak przeżyć atak terrorystyczny w samolocie, metrze, muzeum?

W przeszłości turyści, jeśli w ogóle padali ofiarami terroryzmu, nigdy nie byli bezpośrednim celem ataków; zwyczajnie znaleźli się w niewłaściwym miejscu, w niewłaściwym czasie. Niestety z początkiem XXI wieku grupy terrorystyczne wybrały turystów jako kartę przetargową w walce o osiąganie własnych celów. Bynajmniej nie jest to dla nas – podróżujących wiadomość komfortowa…

Suwalszczyzna – kraina jak baśń

Suwalskie Bullerbyn, czyli za czym tęsknią warszawskie mieszczuchy   W naszym suwalskim Bullerbyn sąsiad nie zagląda nam w okna. Nie zagląda, bo od tych najbliższych dzieli nas las, staw i dwie górki pokryte łanem złotego zboża. Zagląda kot, co nocą nic nie upolował lub bocian, co kocha przysiadać na nowym, błyszczącym dachu stodoły i klekotać w najlepsze.

Sękacz – przepis na szczęśliwe małżeństwo

Przeciętny sękacz ma około pół metra wysokości. Mówi się, że przywędrował na Podlasie z Francji. Gâteau à la broche, ciasto typowo francuskie, trafiło do Litwy i Polski za sprawą Radziwiłłów. Lubiany i pieczony na dworze sękacz zawędrował do zaścianków, a następnie rozpowszechnił się na całym obszarze Podlasia. Inna historia opisuje natomiast jak Polacy poznali przepis na sękacza i technologię jego produkcji od Jaćwingów już w okresie średniowiecza, bowiem ten rodzaj ciasta mógł być łatwo wykonywany na otwartych paleniskach kuchni tamtych czasów. Trzeba jednak przyznać, że teoria ta pozostawia więcej pytań, niż odpowiedzi – skąd w średniowieczu cukier? Ciasto pieczone na miodzie spadłoby z wałka po kilku sękach. W średniowieczu ciasta pieczono na zakwasie – nie znane były drożdże i soda – co nadawało im charakterystyczny smak i zapach. Cokolwiek jednak by nie mówić o pochodzeniu sękacza, pewnym jest, że po spopularyzowaniu ciasta sękacz zawędrował daleko. Ceni się go nawet w Japonii, gdzie występuje pod nazwą シャコティス (shakotisu).